Dziś do Żony przyszedł e-mail z Naszej-klasy. Niby drobiazg, ale Żona nalezy do tego ułamka populacji, który na Naszej-klasie się nie zarejestrował. Zacząłem się mu przyglądać, i co wyszperałem?
Podróbka baardzo udana. Nagłówek niezły:
Message-ID: <001d01c8a246$51fb0578$0132a8c0@menda>
From: "NASZA-KLASA"
temat zachęcający:
Subject: [Spam=49,99%] Uzytkownik przesyla ci wiadomosc – nasza-klasa // user: 53846
nie brakuje odpowiedniego obrazka:
![]()

a treść miodzio:
"Uwaga!
Użytkownik Amelia przesyła Tobie następującą wiadomość:
Bush, Brown Push Tough Iran Approach Hello!, Ich liebe dich […]
Dalsza część wiadomości dostępna jest tutaj: http://www2.nasza-klasa.pl/profile/NNNNNN"
McCain Pressured On Troop-Benefit
(przy czym numer NNNNNN oczywiście nie pasuje do numeru usera podanego w temacie).
Widać, że spamerzy wyniuchali nowy trik, ale to samo w sobie nie byłoby może jeszcze powodem, aby im poświęcać czas.
To, co mnie naprawdę zafascynowało, to odkrycie w kodzie e-maila dokonane w trakcie analizy źródła wiadomości (MSOE). Otóż po treści widocznej, ukryty był fragment tekstu wydającego się mieć charakter czegoś sensownego. Użycie Google'a pozwoliło na zidentyfikowanie tego tekstu jako "Skeczów Boza" Charlesa Dickensa! (dla ciekawskich – około 16 wierszy zaczynając od " Tibbs's house, without going through the form of previously discharging his bill")
Oczytany spamer się trafił, no no:))
Aha – te wtręty angielskie w cytowanej treści widocznej, pojawiły się dopiero tu w edytorze bloga:)