Zdarzyło mi się dzisiaj zostawić włączony Eurosport, gdzie po zakończeniu relacji z alpejskiego Pucharu Świata rozpoczęła się retransmisja finału Mistrzostw Świata Dziewczyn U-17 w Piłce Nożnej. Zerkałem sobie bez przekonania, i zobaczyłem coś zabawnego.
Pierwsza minuta meczu, nieudana akcja Amerykanek. Bramkarka koreańska pieczołowicie ustawia piłkę na linii pola bramkowego. Wykop. Piłka ląduje wśród rezerwowych drużyny koreańskiej (podobno przez cały mecz był mocny wiatr, i wtedy akurat Koreanka kopała pod ten wiatr). Uśmiechnąłem się, bo natychmiast przypomniała mi się podobna sytuacja w NBA sprzed dwóch tygodni, kiedy Lamar Odom dynamicznie podał spod kosza na obwód do partnera z ławki rezerwowych (tę piękną akcję można zobaczyć tutaj).
No i pośpieszyłem się z uśmiechem. Amerykańska defenderka* wzięła rozmach i wykonała aut w stylu Tomasza Hajto. Piłka wpadła w pole karne, nie trafiła na głowę partnerki, odbiła się od ziemi wysokim kozłem, ominęła koreańską stoperkę* i pofrunęła w kierunku bramkarki. Szła na tyle wysoko, że bramkarka musiała do niej podskoczyć. I zrobiła to źle. Zamiast wyłapać piłkę, musnęła ją tylko, kiedy ta spadała jej już za kołnierz i wpadła do bramki. Samobój (gdyby nie tknęła, byłby aut bramkowy) i murowany kandydat do wszystkich składanek z serii "Futbolowe jaja" (przebija Kuszczaka z Kolumbią)
Kto chce zobaczyć na własne oczy, może to zrobić tutaj (podobno, mnie się nie chciało instalować wtyczek).
PS. Koreanki wygrały ten mecz w dogrywce, gdyby kogokolwiek to obchodziło:)
*"Obrończyni" jeszcze bardziej nie chciało mi przejść przez palce:) aleteż mam tu temat na osobną notkę.




