Kiedy właściciel wynajmowanego domku w wsi Besedice (gmina Koberovy, koło miasteczka Żelezni Brod) przekazywał nam klucze i po wszystkim oprowadzał, był prawie zasmucony, że w telewizorze ani w odbiorniku TV-SAT nie ma zaprogramowanych żadnych polskich stacji (ja wyglądałem w każdym razie na mniej zasmuconego od niego). Cóż, gdyby były pewnie nie przeleciałbym wszystkich kanałów i nie odkrył czegoś fascynującego.
Trafiłem mianowicie na lokalny kanał gminny. Mówienie o tym per telewizja zakrawa prawie na nadużycie, bo z technicznego punktu widzenia to tylko zbiór plansz, pokazywanych w cyklu zamkniętym (coś jak kanały techniczne operatora). Ale sprawiało to wrażenie niesamowitej autentyczności. Można się było dowiedzieć, że ochotnicza straż pożarna także w wakacje organizuje ćwiczenia dla małych dzieci, przypomnieć sobie, kiedy otwarta jest biblioteka gminna i dowiedzieć się, jakie są w niej nowości wydawnicze, zapoznać się z gminnymi ogłoszeniami o dostępności działek, sprawdzić ważne numery telefonów (standardowe i VOIP) oraz daty wywózki segregowanych śmieci, zakarbować sobie, że puszczanie psów luzem jest niezgodne z przepisami.. Nie brakło też ogłoszeń o możliwości nabycia okien drewnianych ani reklamy lokalnego instalatora wod-kan.
Nie wiem, czy to było realizowane w ramach jakiejś gminnej/okolicznej kablówki, czy jak, ale przed wszystkim chciałbym sobie wyobrazić realizowanie u nas tego rodzaju pomysłu. Raczej każdy wójt, o wyższych szarżach nie wspominając, uznałby to za niepraktyczną fanaberię. Nie wiem, ilu ludzi w okolicy naprawdę ten kanał ogląda, ale szczerze go zazdrościłem. Ale też może w większym skupisku ludzkim, ilość treści przytłoczyłaby możliwości percepcji adresatów, i dobra strona internetowa wystarczy?