Tu zaszła zmiana w kolorach mojego widzenia

Zima latoś była solidna, śnieg poprzykrywał wszystko co się dało (częściowo sam, częściowo z pomocą odśnieżających, którzy pracowicie potworzyli wielkie zwały zasłaniające co się da). Teraz od kilku dni mamy właściwie odwilż (i jeszcze ma parę dni potrwać), śnieg topnieje na potęgę, woda stoi i płynie, w zależności od ukształtowania terenu. Zmienia się.

Byłem na spacerze z psem. Najpierw na psie się skupiałem, bo szarpie (też mu wiosna w ..głowie gra), ale udało mi się w końcu zająć także kontemplowaniem resztek słonecznego popołudnia. I wtedy zobaczyłem. Śnieg na tyle się potopił, że przestał wyzierać z każdego kąta, a przytłoczone nim rzeczy zaczęły swobodnie wyglądać na świat. I tak jak do tej pory biel dominowała nad wszystkim, zabielała kolory, robiła z przedmiotów ledwie ciemne plamy w śniegu – tak teraz dumnie prężą się ciemne kształty, a kolory ożywiają widok, tym barwniejsze, że od niestopniałego śniegu bieli odbite (jakby napisał wieszcz).

Nawet jeśli jeszcze posypie lub pomrozi, to zima właściwie chyba się zaczyna kończyć.

Reed, nazwisko światowe

Nazwisko Reed każdemu powinno się z czymś skojarzyć. Jednym z najbardziej znanym komunistą zachodnim, innym z niebanalnym muzykiem, jeszcze innym z aktorstwem (wielu ich tam było), a młodemu pokoleniu z urodziwą wampirzycą:) z filmowej sagi. Nazwisko jak widać znane, choć głównie dotąd ze świata anglosaskiego.
Dzisiaj spojrzałem przez chwilę na listę wyników tańca obowiązkowego par tanecznych na Igrzyskach. Nie bez zaskoczenia znalazłem tam aż troje zawodników o nazwisku Reed. Dwoje (Cathy i Chris) w barwach Japonii, Allison reprezentowała Gruzję. Pozycje zajmują odległe, ale wszak udział się liczy, podobno.
Jak widać, ród Reed rozpoczął ekspansję globalną:)

Czuję się prawie winny

Rozmawiałem dzisiaj ze starym znajomym o typach na dzisiejsze zawody olimpijskie. Wymieniając kandydatki do zwycięstwa w biegu indywidualnym pań, rzuciłem w pewnej chwili:
– A może Weronika Nowakowska trafi 20/20?…
I wobec ciszy w słuchawce dokończyłem:
– ..to żart.

I teraz ten siedemnasty strzał trochę we mnie siedzi.

Weronika Nowakowska w Vancouver

Wielkie gratulacje dla piątej Weroniki, siódmej Agnieszki i piętnastej Krystyny!

A tak na marginesie, to Weronika Nowakowska rok temu na tej właśnie trasie w tej samej konkurencji była.. ósma.

Ile osób w drużynie?

Media donoszą, że w olimpijskiej drużynie Kanady w curlingu jedna z zawodniczek jest w ciąży.

Ponieważ w tych całych olimpijskich emocjach, tych pozytywnych i negatywnych, w radościach i rozczarowaniach (każdemu co jego, więc nie sugeruję co kogo jak bierze:)), trzeba podejść od czasu do czasu do rzeczywistości lajtowo, postanowiłem zadać ważkie pytania:
1. W przypadku zdobycia przez Kanadę medalu, ile osób będzie wymienionych w składzie drużyny i ile otrzyma medale?
2. Czy skład liczebny Kanady jest zgodny z przepisami?

Obiekt nieolimpijski

Długość toru: 500 cm.
Różnica poziomów: 120 cm.
Zakręty: a po co?
Szybkość: ca. 7 km/h (po popchnięciu).
Obiekt jest sztucznie zbudowany, chociaż w 100% z materiałów naturalnych i biodegradowalnych (a przez to superekologiczny). Po sezonie ulegnie samoistnej dekonstrukcji.
Rekordzista: z całą pewnością Junior (wszystkie ślizgi Ojca są uznawane za nieoficjalne).

Co można zrobić ze zgromadzoną w ogródku górą śniegu:)

Wiej, wietrze, wiej..

Za niespełna godzinę rozpoczyna się pierwsza konkurencja medalowa Igrzysk w Vancouver – konkurs skoków na średniej skoczni (z telewizora już słyszę odgłosy serii próbnej). Z tego co czytałem i słyszałem, to zdaniem Hannu Lepistoe w skokach Małysza nie ma już praktycznie nic do poprawiania, a z kolei sam Małysz coś wzdycha do wiatru, że od niego (i jakości lądowań) wiele może zależeć. Małysz istotnie pokazuje znakomitą formę, pytanie tylko (niezależne od niego) czy najgroźniejsi rywale nie mają formy jeszcze wyższej.

Więc westchnijmy emocjonalnie: wietrze, wiej komu trzeba, a dziury w śniegu niech podkładają się pod narty innych. Bo Małysz na ten złoty medal zasługuje, jak mało kto (Ahonenowi wystarczy wszak jakikolwiek indywidualny).

Pozostali nasi skoczkowie muszą wybaczyć, że mniej im się uwagi poświęca, nawet jeśli Stefan Hula był nieoficjalnym rekordzistą skoczni:) Dla porządku przypomnijmy, że cztery lata temu na średniej skoczni pozostali nasi reprezentanci zajęli miejsca: 16, 25 i 29 – i to dla nich cel minimum.

Kłopotliwe rabaty

Przyznam się: zalegam firmie telekomunikacyjnej z opłatą za Internet. W tej chwili już za dwa miesiące, a niewykluczone, że będzie i za dłużej. Powód? Nie, to nie żaden protest, ani też przejściowe braki finansowe. Po prostu jakoś niezmiernie głupio się czuję, kiedy mam wysłać przelew na 1.. 2.. 3 złote już w tej chwili – trzeci miesiąc z  rzędu mam promocyjnie obniżony abonament miesięczny (w formie gigantycznego rabatu) do złotówki (brutto), i to z własnej inicjatywy drugiej strony (ja nie zrobiłem absolutnie nic). No i teraz się łamię – zapłacić te 3 zł, czy zaczekać na fakturę w normalnej wysokości i wtedy zapłacić hurtem?