Gowinowe rozsadzanie budżetu

Zaglądam o poranku na twittera i czytam niezrównanego Piechocińskiego cytującego ministra Gowina: „obecne oczekiwania płacowe lekarzy rezydentów rozsadziłyby polski budżet„.

Zadaję sobie pytanie: to znaczy jak bardzo by rozsadziły? Rozpoczynam szybkie poszukiwania (bo nawet nie wiem ilu tych rezydentów jest). Szybko znajduję materiał na tvn24bis.pl, wedle którego rezydentów jest około 16,8 tysięcy, a podwyższenie wszystkim pensji do zgłaszanej od lat (och, jest nawet podpisane przez ministra, przepraszam, wtedy prezesa Konstantego Radziwiłła stanowisko NRL z roku pańskiego 2006 z takim postulatem) wysokości dwóch średnich krajowych oznaczałoby łączny koszt na poziomie „prawie 2 miliardów złotych”. Zakładając, że w tej chwili zarabiają poniżej połowy postulowanego wynagrodzenia (niebędącego głównym żądaniem protestu), oznaczałoby to konieczność znalezienia w budżecie dodatkowego miliarda (z którego, dodajmy około 30 procent byłoby przeznaczone na należności publicznoprawne, czyli zasiliłoby budżet NFZ, przysypywało dziurę w ZUS, wracało do budżetu państwa względnie zasilało budżety samorządów). 

W projekcie budżetu państwa na rok 2018 przewidziano (za B.Arłukowiczem) w dziale „Zdrowie” kwotę 7,791 mld zł, co oznacza o ponad 100 mln mniej niż w budżecie na rok 2017. Projekt budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2018 pozytywnie zaopiniowany przez sejmową Komisję Zdrowia zamykał się kwotą 77,4 mld zł. 

Tytułem ciekawostki: wg danych Naczelnej Izby Lekarskiej na koniec września 2017 roku w Polsce było około 173 tysiące lekarzy i dentystów wykonujących zawód. Gdyby wszyscy mieli pracować w publicznej służbie zdrowia za postulowaną pensję w wysokości potrójnej średniej krajowej, to na zagwarantowanie wynagrodzeń lekarzom nie-rezydentom potrzeba by było około 27,7 mld zł (w tym narzuty publicznoprawne), razem z rezydentami niespełna 30 mld (tak, oczywiście w następnej kolejności trzeba policzyć pielęgniarki i inny personel, a potem pozostałe koszty). Jeżeli wziąć pod uwagę, że podstawowym żądaniem protestu medyków jest zwiększenie nakładów na służbę zdrowia o jakieś 2 procent PKB (czyli o tyle, ile wydajemy na wojsko), czyli o jakieś 9-10 miliardów dolarów – to ten wzrost nakładów w zupełności by wystarczył.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s