Tłusta dogrywka

Przed półfinałowym meczem Pucharu Konfederacji Hiszpania-Włochy nastawienia były różne, w wymianie złośliwości na Facebooku snuły się rozważania, czy Hiszpanie wyrównają, czy pobiją wynik z finału Euro. Tym większe było potem zaskoczenie oczywiście, jak się okazało, że to raczej Włosi wiszą Hiszpanom na gardle, a nie na odwrót. Bramki jednak nie padały, do przerwy ani jednej, po przerwie też się sytuacja nie chciała poprawić, coraz bardziej pachniało dogrywką, przez głowę przemknęła myśl (irracjonalna), na ile jest możliwe, żeby taka goleada zaistniała w samej dogrywce.

W dogrywkach dziać się mogą różne rzeczy. Czasem względy regulaminowe nie pozwalają na zbyt wiele, jak w czasach obowiązywania złotych goli, kiedy to jedno kopnięcie kończyło zabawę (choć sama dogrywka mogła być wtedy emocjonująca, jak choćby w pamiętnym finale Pucharu UEFA z 2001, kiedy to dopiero trzeci gol okazał się być prawidłowym i złotym, i dał Liverpoolowi zwycięstwo 5-4 nad Alaves). Często drużyny grają raczej na przetrwanie, „byle do karnych”, jak w dzisiejszym meczu o 3 miejsce Pucharu Konfederacji między Włochami a Urugwajem. Czasem natomiast piłkarze robią co mogą żeby jednak przed karnymi skończyć i wtedy powstają spektakle niezapomniane. Przecudny finisz półfinału Euro 1984, zakończony desperacką akcją Tigany i golem Platiniego w ostatnich sekundach, trzecim w ogóle w tej dogrywce. A dwa lata wcześniejszy półfinał, tym razem grany przez Francuzów z Niemcami, pamiętany jest przecież głównie za sprawą incydentu Battistona z Schumacherem, pomimo przecież czterech aż goli strzelonych w dogrywce, w tym dającej remis przewrotki Fischera. 

Cztery gole… o tylu przecież myślałem w kontekście tego półfinału PK, oczywiście nie ziściło się to nawet w 25 procentach. Teraz myślę sobie, kiedy w jakichś poważnych rozgrywkach w dogrywce padło więcej goli niże te cztery? Trzydzieści lat oglądam futbol, i nie pamiętam…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s