Kiedy Ojciec był mały, usłyszał dowcip, który już wtedy był stary: że ruskie slipy są niepraktyczne, bo cisną pod pachami i przecierają się na kolanach.
Dzisiaj Rodzice zdecydowali, że wobec ochłodzenia na dworze, najwyższy czas zrobić z Juniorem przegląd odzieży zimowej. Po przymierzaniu rajtuzów i spodni, przyszła pora na wielki (otrzymany w prezencie, więc wcześniej nie testowany) kombinezon na całe ciało. Junior od początku był wobec niego nastawiony nieprzyjaźnie, więc już po chwili Ojciec usłyszał, że kombinezon ciśnie Juniora na biodrze. Kombinezon przebijał więc ruskie slipki, bo cisnął zanim został włożony na nogi…
A po założeniu okazał się w sam raz, nawet z rezerwą na całę zimę.