Fragment z jednej z moich ukochanych książek:
„Niektóre z jej dziewcząt są już prawie nieaktywne ze względu na wiek i chorobę, ale Dora nigdy ich nie usuwa, mimo że, jak powiada, niektóre z nich nie mają nawet trzech klientów na miesiąc, ale muszą jeść trzy razy dziennie„
/w przekładzie Adama Kaski/
Jakoś mi się przypomniał kiedy czytałem wyimki z tekstu Wyborczej o tropieniu pedofilii w polskim Kościele Katolickim, a w szczególności postawione w nim pytanie (przeredagowane lekko, ale z wiernym zachowaniem sensu):
„Dlaczego kuria nie przeciwdziała temu, że ksiądz K. molestuje chłopców spotkanych na ulicy, gdy mieszka w domu dla księży emerytów w W.?„
No i teraz się zastanawiam jak. Pulitzera dla polskiego Spotlight za to nie będzie. Analogii do Steinbecka też nie ma.