Dzwoni telefon. Numer na wyświetlaczu jest mi nieznany, patrzę na niego z podejrzliwością, bo zalatuje podłódzkim zagłębiem call-center, ale z tej okolicy czasem do mnie dzwonią w moich sprawach, więc niechętnie odbieram. Z drugiej strony jakaś pani(enka) atakuje mnie słowotokiem wprost ze szkolenia, przedstawiając się jako Instytucja Finansowa Bez Nazwy. Przeczekuję dwie minuty prezentacji znakomitej i niepowtarzalnej oferty, aż padnie sakramentalne „I co Pan na TO?”
I wtedy nieprzyjaźnie pytam:
– A skąd Instytucja Finansowa ma mój numer telefonu?
Spodziewam się usłyszeć nazwę jakiejś firmy handlującej danymi (cóż, każdemu się czasem zdarzy zdeponować gdzieś własne dane osobowe, a wysyłanie pism o usunięcie danych z bazy jest zajęciem jałowym i nudnym) – ale nie, Instytucja ma dla mnie niespodziankę:
– Proszę Pana, nie mamy Pana numeru, system komputerowy losowo generuje numery telefonów, na które dzwonimy…
Na tym rozmowa z Instytucją się zakończyła, klient losowo wybrany przez System nie czuł się zmotywowany do kontynuowania znajomości.