Artykuł 178

No przyznam się: oglądam polski serial. Dobrowolnie, a nie dla towarzystwa. Serial jest nowy i kryminalny, na razie puszczono cztery odcinki (właściwie musiałbym się rozejrzeć za pierwszym, bo wtedy nie sądziłem, że będę znajdował przyjemność w oglądaniu). 

Właściwie nie wiem, czym mnie uwiódł: czy poczciwym Bogusiem Lindą jako – a jakże – milczącym twardzielem, czy tajnosłużbowymi klimatami pierwszego oglądanego przeze mnie odcinka, z kapitalnym twistem na koniec (o to akurat scenarzyści w dotychczasowych odcinkach dbają solidnie), czy też retrospektywnym pomysłem konstrukcyjnym (ten akurat się nieco rozmył, ale poziom jest trzymany). Wady widzę, a jakże, ale jakiż serial ich nie ma?

Ale tak może wypadałoby wyjaśnić, skąd tytuł notki (bo nie jest to tytuł serialu). Rzeczony artykuł pochodzi z kodeksu postępowania karnego i określa jedną z jego najświętszych świętości, a mianowicie przypadki, w których bezwzględnie nie można kogoś przesłuchać, choćby znał całą prawdę i tylko prawdę. Naprawdę genialnie wyglądało, kiedy osoba z taką nieprzekazywalną wiedzą, najpierw udzielała cennych sugestii co do rozwiązania sprawy (na ile mogła ona być formalnie rozwiązana), po czym tymi suchymi czterema słowami stwierdzała „wiem na pewno, co mówię, ale nic więcej nie mogę powiedzieć”. Któż to mógł być? Jedną z kategorii są obrońcy w sprawach karnych, a drugą.. tytuł odcinka brzmiał „Tajemnica spowiedzi”, czujecie te słowa w ustach biskupa?

Aha, serial nazywa się Paradoks. Z takim paragrafem udającym „s”. W czwartki, powtórki w niedziele.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s