Jak było donoszone w niedzielę, Junior ulepił był bałwana o nietypowym, kosmicznym kształcie. Ojciec na razie nie kopał się w głębinach aparatu, żeby odnaleźć dobre zdjęcie w/w, a tymczasem zima postanowiła popracować dalej nad poprawą stosunków hydrologicznych, dorzuciła parę centymetrów białego tu i tam, i…
Ojciec zajrzał dziś do ogródka. Bałwan zasadniczo stoi jak stał, tylko trochę inaczej wygląda. E.T. przypomina już zdecydowanie mniej – chyba że od razu jest to E.T. w przebraniu, takim, w jakim uciekał na rowerze:

Albo wstąpił do zakonu.