Słyszę ostatnio w radio kampanię reklamową pewnej sieci paliwowej. Opiera się ona na polskich lekkoatletach (mistrzostwa świata coraz bliżej), którzy mają się pdoobno zachwycać.. oferowanymi przez stacje tej sieci hot-dogami czy kanapkami, siegając dzięki nim (!) po sukcesy.
Pamiętam z zamierzchłych czasów opowieści olimpijczyków, jak to na zgrupowaniach czy na zawodach, karmili się bułkami z jajecznicą. Pewnie i dziś tak można, ale czołowi lekkoatleci, jak cała czołówka sportowców profesjonalnych, jednak dba solidnie o swoją dietę, i nie jada – z szacunkiem dla stacyjnych przekąsek – byle czego. Ale laicy być może się dadzą nabrać.