Numb3rs

Trudno powiedzieć właściwie, co jest tego przyczyną, ale niezmiernie polubiłem ten serial. Nie oglądam żadnych CSI, Lostów, Prison Breaków, Bones, Sopranos, Gotowych na wszystko i całej tej topowej paki seriali (chociaż z chęcią zerknę na Monka i ostatnio całkiem spodobał mi się jednorazowo House), ale dla "Wzoru" chętnie spędzę godzinę przez telewizorem. Czy przyczyną jest pomysł z zaprzęgnięciem matematyki do roboty kryminalnej (rzecz jasna trzeba mieć takie sprawy do których się nada:))? Czy może podoba mi się przemiana Roba Morrowa z neurotycznego wielkomiejskiego doktorka rzuconego na rubieże Alaski, w twardego agenta FBI (jak Boga kocham, dobrą chwilą mi zajęło rozpoznanie go – przegapiłem listę płac na początku:))? A może to po prostu dobry serial jest spod ręki Scottów?

Nie wiem. Ale w niedzielę wieczorem, powinienem być na Polsacie po 21.00. Do odwołania:) 

Dodaj komentarz