Siedzę sobie w warsztacie, czekając na zmianę opon. Na lewo ode mnie transmisja uroczystości żałobnej w TVN. Na prawo ode mnie z hali warsztatu dobiega transmisja tegoż, chyba w radio. Między jedną a drugą relacją przesunięcie rzędu dwóch-trzech słów. Jakby ta druga nie była na żywo, lecz powtarzana przez herolda, jak w średniowieczu (przypomina mi się z „Krzyżowców” Kossak-Szczuckiej opis zgromadzenia w Clermont, na którym ogłoszono ideę wyprawy krzyżowej).
Tag: transmisja
Czerwona karteczka
Kiedy dzisiaj na chwilę włączyłem transmisję z Pucharu Narodów Afryki (na Eurosporcie), uświadomiłem sobie po chwili, że na ekranie jest coś, czego chyba być nie powinno. Skupiłem się trochę i odnotowałem regularną czerwoną plamkę nad skrótem nazwy Burkina Faso. Plamka się nie przesuwała po ekranie, więc była zamierzona, na wadę telewizora też nie wyglądało. Nieśmiało zacząłem przypuszczać, że może to informacja o pokazanej jakiemuś zawodnikowi czerwonej kartce, i po paru minutach okazało się, że się nie pomyliłem, Burkina Faso grało w dziesiątkę. Ciekawy pomysł, natychmiast zaczęła drążyć myśl, jak by wyglądał ekran w jakimś zaciętym i brutalnym meczu, tak po ze trzech czerwonych kartkach. Jeśli się ta konwencja przyjmie, pewnie zobaczymy.
A swoją drogą, mecz był na tyle nudny, że czerwona karteczka była z tego wszystkiego najciekawsza. Nie pamiętałem układu tabeli, a po obrazie gry nie mogłem odgadnąć, czy na zmianie wyniku zależy Ghanie, Burkina Faso – czy nikomu (jak we wczorajszym meczu Algierii z Angolą). Ale to Burkina Faso po prostu nie miało armat, a jedynie zbędne już barykady.
A Brawn nie ma KERS-u..
Znawców tematu być może zastanawia, dlaczego piszę o tym w środku zimy, długo po zakończeniu sezonu.
Pozostałych być może zastanawia, dlaczego taki dziwny tytuł w kategorii Junior:)
A Junior tak, ot, po prostu wypalił sobie ostatnio. Pewnie musiał zasłuchać, kiedy Ojciec oglądał transmisje na Polsacie, i mu się znienacka przypomniało:) Oczywiście potem padły pytania, jakie samochody mają KERS i co to w ogóle jest. Matka dyplomatycznie wskazała palcem na Ojca (w sumie ona się lepiej zna na samochodach oferowanych w salonach). Ojciec jakoś sobie poradził, chociaż koncepcja KERS w Skodach lekko nim wstrząsnęła:)