Fiat Kanapka

Zabawa "o Oplach" została w szybkim tempie przez Juniora rozszerzona na inne marki:) Aktualnie najchętniej domaga się jej podczas jedzenia z Ojcem śniadania. A że Ojciec lubi swoje dziecko, to się bawimy przy jedzeniu: o Fiatach, o Hondach, o Fiatach Abarthach (osobna kategoria:-D).. Zwłaszcza o Fiatach może trochę potrwać, zanim wymienimy: Ducato, Doblo, Fiorino, Multipla, Stilo, Marea, Bravo, Brava, Punto, Panda, Topolino, 500 (nie mylić z Cinquecento!), Sedici (a co!), Uno, Seicento, Cinquecento, "maluch", "duży fiat".. Ojciec na szczęście ma w zanadrzu zawsze tajną broń w postaci historycznych modeli, a że Junior lepiej zapamiętuje modele widziane, niż tylko ze słyszenia, więc Tipo, Regata czy Ritmo zazwyczaj jeszcze dają Ojcu przewagę:) Kiedy jednak Junior zbytnio zapamiętuje się w zabawie, wówczas Ojciec stopuje go mówiąc "Fiat Kanapka", i póki Junior nie ugryzie, pogryzie i połknie, następne modele się nie pojawiają (fani motoryzacji nie muszą się więc obawiać, że pojawił się nowy, nieznany model:))

Jak kogoś interesuje, ile modeli Fiata Abartha występuje w zabawie, niech poszuka i zgaduje:) 

Głos Fiata

Ojciec idzie z Juniorem na spacer. Podążają boczną drogą, mniej uczęszczaną (i co ważniejsze, chwilowo nie będącą w remoncie), ale też pozbawionej chodnika czy nawet porządnego pobocza, więc Junior w najlepszym wypadku idzie skrajem asfaltu, a najchętniej po przydrożnej trawie. W pewnej jednak chwili stanowczo uskakuje na bok i po chwili wyjaśnia:
– Junior usłyszał głos Fiata Punto..

Za chwilę rzeczywiście jechało punto. I Ojciec sam nie wie, co bardziej podziwiać – słuch Juniora, jego wiedzę o samochodach, czy urodę wypowiedzi?:) 

Słuchacz czy zjadacz dźwięków?

Ojciec wchodzi rano z Juniorem do kuchni i włącza radio. Rozbrzmiewa Trójka, w oczekiwaniu na wywiad jakaś polska kapela nieludowa marudzi nieskładnie o Powstaniu Warszawskim (playlista chwilo niedostępna, więc nie wiem co to było). Junior słucha chwilę ze zmarszczonym czołem, po czym zgłasza postulat:
– Ojciec wyłączy!
Ojciec na wszelki wypadek upewnia się:
– Nie podoba się muzyka?
– Nie podoba się!

Wygląda na to, że słuch ma dobry. Milesa Davisa kazał zostawić:)

PS. (edit) Już wiem co to Juniora wystraszyło. Nazywa się "Powstanie Warszawskie" i jest wykonywane przez dwóch odlbojów pod szyldem "Iwona". Brrr. 

Cukroterror

Pośród rozlicznych czynności pomagania Rodzicom, które Junior uważa na razie za swoje święte prawo (każdy rodzic wzdycha, aby jego dziecię było tak chętne do pomocy w wieku późniejszym, jak jest w wieku lat z haczykiem trzech), znajduje się między innymi słodzenie Rodzicom kawy (kostkami cukru, jak dla konia). Oczywiście kiedy w domu są goście (z tych, przed którymi Junior nie ucieka w kąt), to Junior chętnie pomoże wszystkim obecnym. No i wtedy może się pojawić problem taki jak dzisiaj, wynikający z faktu, że Dziadek kawy nie słodzi (czego Junior za bardzo pamiętać nie chce). Cóż wtedy zrobić? Zostaje nakazać położenie kostki cukru Dziadkowi na spodeczku, zanim uprzykrzy kawę Dziadkowi posłodzeniem, albo któremuś z Rodziców – przesłodzeniem, kiedy wrzuci podwójną porcję. Ech, dziecko, dziecko..

E.T. inaczej Part Deux

Kiedy Junior po kąpieli melduje się w pokoju, Matka znów nie może się powstrzymać od porównania z E.T. (cóż robi jeden dobrze zawinięty ręcznik i odrobina wyobraźni). Juniora wyraźnie intryguje, cóż to jednak jest to E.T., więc Matka postanawia poszerzyć mu horyzonty i informuje słodkim głosem:
– E.T. to kosmita.
rzucając zarazem złośliwe spojrzenie pod adresem Ojca, którego zadaniem ma być w domyśle poradzenie sobie z odpowiedzią na pytanie, co to właściwie jest ten kosmita?
Ale zamiast spodziewanego pytania Matka ku swemu osłupieniu i dzikiej radości Ojca słyszy:

– E.T. to kosmetyk!

E.T.

Biedny E.T., na co ci to przyszło?:-D

 

O Oplach

Jedną z ulubionych ostatnio zabaw Juniora jest zabawa w mówienie o Oplach, potrafi jej żądać nawet zaraz po przebudzeniu (nm jeszcze dobrze oczy przetrze). Zabawa polega na tym, że należy się zacząć przerzucać nazwami modeli Opla, np. Opel Vectra – Opel Meriva etc… A nie kończy się szybko, bo Junior nie ogranicza się tylko do bieżącego wachlarza dostępnych modeli, ale posiada też szeroką wiedzę o modelach historycznych.

Cóż więc można powiedzieć, jeśli Junior znienacka idzie do psa i proponuje mu zabawę o Oplach, pokazując mu swój model Opla Astry z odpowiednim komentarzem? No nic. Należy się cieszyć, że tym razem nie chce psu przywalić. Cóż, to nieustająca porażka wychowawcza Rodziców:(

opel astra 2008

E.T. inaczej

Kiedy Junior przechodzi po kąpieli z łazienki do swojego pokoju zawinięty w ręcznik, Matka mawia do niego pieszczotliwie „Mój Ty mały E.T.”.
Junior nie wie na razie, co to takiego E.T., na obejrzenie filmu ma jeszcze czas (za dużo rzeczy by trzeba mu wyjaśniać, a i metraż na razie nie ten), więc żeby poczuć się pewniej, dokonuje reinterpretacji słów Matki i odpowiada:

– Mój ty mały Infiniti..

Niektórym to wszystko się kojarzy. Z samochodami:)

infiniti

E.T.

Przeguby półosi napędowych

Każdy z rodziców przechodzi przez ten czas, kiedy z niepokojem słucha każdego następnego zdania i słowa wypowiadanego przez jego pociechę. Nie inaczej jest z Rodzicami – nie znają dnia ni godziny, kiedy nagle, znienacka i bez kontekstu usłyszą z ust Juniora:

– Przeguby półosi napędowych..

Tak się kończy kupowanie Juniorowi pism motoryzacyjnych:) (a Junior już sam wkraczając do sklepu w poniedziałki informuje od wejścia, że przyszedł po gazetę Motor)..