Jeszcze w ubiegłym roku Juniorowi zdarzyło się poznać i bardzo polubić „Balladę o królu” Okudżawy w wykonaniu Siemiona (najpierw chyba Matka mu ją zaśpiewała, może na dobranoc, a potem z płytoteki wyciągnęliśmy kompakt). Spodobała się na tyle, że dla wygody Matka wypaliła mu nawet specjalną płytę, na której utwór ten został nagrany jakieś kilkadziesiąt razy z rzędu. Ojciec – zmuszony rzecz jasna również do wielokrotnego wysłuchiwania (często połączonego z figurami tanecznymi Juniora) – osiągnąwszy stan biegłej znajomości tekstu mruknął kiedyś, że nie jesto zasadniczo tekst dla dzieci, i zapowiedział, że Matka będzie wyłącznie odpowiedzialna za wytłumaczenie Juniorowi zwrotu: „A kapral moralny pion tracąc ożenił się z branką„.
Zastrzeżenie okazało się istotne. Po pewnym okresie przerwy (cóż, tyle ciekawych rzeczy i tekstów jest na świecie) Junior przypomniał sobie ostatnio o „królu”, jak w skrócie nazywa tę pieśń. I zabrał się do cytowania felernego wersu – na razie powtarza tylko „a kapral moralny”*, ale do pytania o sens coraz bliżej:)
A Ojcu na pamiątkę po tym wszystkim już na zawsze zostanie trawestacja końcowych wersów:
„Cóż słodkim pierniczkom po życiu na tym gorzkim świecie,
A smutnych żołnierzy dla wszystkich wystarczy i tak.”
AKTUALIZACJA: powtarza już w zasadzie cały wers; ale nie bardzo rozumiejąc „pion tracąc”, przerobił to na „piętrowy”; sensu to nie ma, ale jemu to – zdaje się – na razie nie przeszkadza:)