Chulaj dusza..

Pastwiłem się tu już na blogu nad ortograficznym talentami pracowników TVN Meteo, i to więcej niż raz. Zostawiałem zaś w spokoju gospodarzy serwisu, czyli redaktorów Gazeta.pl. Niestety, to co dzisiaj zobaczyłem, przekroczyło jakoś moją granicę tolerancji dla niechlujstwa ortograficznego (które pleni się w zastraszającym tempie). Nagłówki w portalu i tak są.. głupawe (WO się ostatnio nad nimi znęcał), być może mają być naśladownictwem (nieudolnym) słynnej konwencji nagłówków „Gazety Wyborczej”, ale elementarną ortografię powinny trzymać. „Banki spółdzielcze rozchulają PKB o 0,4%” kompromitują straszliwie. Przecież tego nawet nie da się wytłumaczyć akceptacją przez słownik komputerowy. Brrr.

Polska język trudna jest

 Nieraz czytając media wzdycham z tęsknotą za czasami, w których zatrudniano korektorów odpowiedzialnych za eliminowanie błędów ortograficznych i podobnych. Dzisiaj w dużej mierze zastępują ich słowniki ortograficzne w edytorach, które mają tę wadę, że każde słowo napisane zgodnie ze słownikiem , w związku z czym nie robi im różnicy, czy w tekście ma być Bóg czy Bug, może czy morze. Ilość takich błędów niestety systematycznie rośnie:( Zastanawiam się tylko, czy wykształcenie autorów tekstów równie systematycznie spada, czy też po prostu wcześniej wszelkie braki były skrzętniej tuszowane? Ostatnio ktoś odpowiedzialny z „Dziennika” (lub jego portalu) uznał, że Mali to egzotyczna wyspa, na którą można pojechać.. [z Bali się im chyba pomyliło:)]

Nieszczęsne Okęcie

Nie, nie odwiedzałem ostatnio. Wiedzę o stanie Okęcie Airport czerpię głównie z mediów, dzisiaj jednak złożyło się, że potrzebowałem dla kogoś sprawdzić dane o odlotach do pewnego miasta. I szukając właściwej informacji, nagle zamarłem – nie wiedziałem, czy uruchomili taki egzotyczny kurs do obcych krajów, czy też..

W każdym razie: w rozkładzie lotów znajdują się połączenia z miastem/portem Sztutgart. Nie, to nie jakieś regionalne lotnisko na Mazurach czy Łotwie, tylko takie jedno w Badenii-Wirtembergii.

Za kompromitującą niemożność zakończenia budowy/przebudowy terminalu można zwalać winę na wykonawców itp. Za utrzymywanie w rozkładzie informacji o połączeniach ze „Sztutgartem”, władze i pracownicy Okęcia mogą się wstydzić wyłącznie samodzielnie.

Grand Kanaria

Stacja TVN Meteo nieodmiennie dostarcza mi fascynujących przykładów nowatorstwa w dziedzinie używania polszczyzny. Mówiąc bardziej dosadnie, zatrudnia bandę dyslektyków i niechlujów. Tytułowa Grand Kanaria pojawiła się dziś na mapie pokazującej pogodę w kurortach wakacyjnych, i o tyle mnie zadziwia, że na co dzień występuje w tym samym miejscu nazwa prawidłowa. Z doświadczenia wiem jednak, że „perełki” językowe, ewidentne literówki i inne babole (i mam na myśli wyłącznie te w piśmie) pojawiają się tam na co dzień, w szczególności na pasku u dołu ekranu, i przeważnie nie ma bata, wiszą tak długo, aż zniknie cała wiadomość upiększona takim popisem. Czasem nawet dwa tygodnie. Można odnieść wrażenie, że wiadomość wpisana do komputera jest utrwalana na granitowej tablicy i w takiej formie musi pozostać do końca jej dni.

Ech. Wspominać hadko.

Dla poprawy nastroju cytuję pewne urocze sformułowanie z „paska” TVNMeteo:
„Śnieżyce, setkom turystów, uniemożliwiły, wyjazd z górskich kurortów Rumunii”.
(cytat absolutnie wierny)