Do wyboru, do koloru

Czas wyborczy nastaje, dziś ostatni dzień zanoszenia do okręgowych komisji wyborczych list z podpisami, wkrótce będzie wiadomo kto skąd i dokąd kandyduje. Zerkałem z ciekawości na to jak tu i ówdzie pojawiają się zarejestrowane listy (po części by zobaczyć jak komu idzie, po części po podejrzeć kto gdzie został wystawiony), a przy okazji dokonałem paru mało istotnych obserwacji.

Więc na początek powiem, że zgłosiły się do wyborów 124 komitety. Nie znaczy to że tyle wystartuje, tylko tyle się zgłosiło, zabawnie wyglądają obok siebie dwa komitety KORWIN (to znaczy jeden jest przez małe „i”, a ten drugi przez duże „I” i temu z dużym odmówiono rejestracji, ale liczy się jako zgłoszenie), Ryszard Nowoczesny Petru zgłaszał się dwa razy (raz się wycofał), teraz zobaczymy kto „przejdzie dalej”. I tak w sumie to najzabawniejsze w tym wszystkim są nazwy właśnie. 

Mnie na przykład bawi Komitet Wyborczy Wyborców Społecznej Demokracji. Czyli Ludzi Którzy Chcą Wybrać Do Sejmu I Senatu Społeczną Demokrację. Ciekawe personalia, wydaje mi się. Fascynujący jest Komitet Wyborczy Piast – Jedność Myśli Europejskich Narodów (chyba nie ma to związku z poczciwym PSL Piast…) Frapuje Komitet Wyborczy Wyborców Spanski Naszym Senatorem, sądząc po adresie z Włocławka („wlokę ten ból przez Włocławek…”) Oczywiście nieładnie jest się śmiać z nazwiska, ale Komitet Wyborczy Wyborców Kandydata na Senatora Jana Bobek ma swoją poezję (niedeklinującą się), kudy do niego Senatorowi Pupie (bo on akurat nie startował z Komitetu Własnego Nazwiska). No i, oczywiście, Komitet Wyborczy Wyborców Spoza Sitwy – tylko czy spoza sitwy są głosujący, czy kandydat?

Wolę się pośmiać teraz, nie mam pewności czy za półtora miesiąca będzie mi do śmiechu. 

Dodaj komentarz