Odrobina stylu

Tak po czasie sobie uświadomiłem, że jedynie słuszną ilustracją muzyczną poprzedniej notki będzie ten właśnie utwór. Sting napisał go zainspirowany rozmową z Quentinem Crispem, który przeprowadził się z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku i – jak sam mówił – czekał na uzyskanie obywatelstwa, żeby móc popełnić w Stanach przestępstwo i nie być deportowanym. Zapytany, jakie przestępstwo właściwie chce popełnić, odpowiedział „Coś czarującego, bez brutalności, za to z odrobiną stylu. Przestępstwa ostatnio tak rzadko  czarujące”.

Więc teraz pora na coś czarującego, choć nie przestępstwo. Branford Marsalis, Manu Katche, Sting i spółka. Anglik w Nowym Jorku

Dodaj komentarz