Bardem, Bad Bardem

W poprzedniej notce na temat 007 było o pięknych kobietach, teraz pora na drugą sól wszystkich bondowskich filmów, czyli Złych. Od razu powiedzmy, że chodzi o głównych Złych, a nie o ich – nawet fascynujących – pomocników (czyli Villains, a nie henchmen, czyli pomijamy choćby Oddjoba, Pana Kidda z Panem Wintem czy Buźkę). Tych również byłoby 22*, bo ranking dotyczy bardziej odtwórców, niż ich filmowych postaci (co zresztą za chwilę się okaże). 

Dziś przyjmiemy kolejność odwrotną, czyli najpierw miejsce trzecie. W rolę Blofelda wcielało się kilku aktorów, z tego trzech pokazywało swoją twarz (nie wiem ile zagrało kotów, nawet Michał Grzesiek chyba o tym nie pisał). Z tych trzech, moim ulubionym pozostaje Donald Pleasence, nie będzie wyżej głównie dlatego, że w „Żyje się tylko dwa razy” na ekranie jego twarzy widać niewiele, a szkoda, tej demoniczności nigdy dość. 

Miejsce drugie zajmuje aktualnie Max Zorin z „Zabójczego widoku”. Kapitalna mieszanka geniusza, biznesmena i psychopaty, zwłaszcza na tle podstarzałego Moore’a zawłaszcza ekran dla siebie, a ma na to dużo czasu. I do tego ten prawie nieodłączny uśmiech Christophera Walkena.  

O miejscu pierwszym powie ktoś, że to niesprawiedliwe względem pozostałych. Prawda, już starożytni Słowianie mawiali, że co dwoje to nie jedno, łatwiej dzięki temu wzbogacić skalę Zła. A już zwłaszcza jak można wykorzystać schemat Pięknej i Bestii. Renard, budzący grozę u wszystkich żyjących (bo sam już w pół umarły, choć nie zombie), i Elektra, zwodniczo piękna, panująca jak nie strachem to fortelem, Machiavelli byłby z nich dumny, zwłaszcza w wykonaniu Roberta Carlyle’a i Sophie Marceau w „Świat to za mało„. 

W Skyfallu rolę Złego zagrał Javier Bardem i podobno jego Raoul Silva jest rewelacyjny (na pewno jest blondynem). Bardem budzić grozę potrafi, wystarczy wspomnieć jego Antona Chigurha, podobno na ekranie pojawia się już w połowie filmu, więc pole do popisu będzie mieć. Bondowi po całej kolekcji Złych już straszny być nie może, nam.. w sumie to nie horror, ważniejsze żeby nas olśnił.

(100)

Dodaj komentarz