UFO nad Vancouver, czyli olimpijskie Roswell

W dzisiejszej, ostatniej już chyba „Gazecie Olimpijskiej” redaktorzy Błoński i Ciastoń zamieścili swój „alfabet olimpijski”. Uwagę moją przyciągnęła pozycja pod literą U:

U – UFO. Kiedy czasem kończyliśmy pisać teksty do „Gazety” i Sport.pl o 3 nad ranem, wydawało się, że przelatuje nam nad głową.

Wydaje się, że tajemnica najbardziej oryginalnych tekstów Szanownego Duetu Redaktorskiego została właśnie rozwiązana. Jesteśmy z Wami, chłopaki, Mulder i Scully też już jadą.