Różowa bestia

Już miesiąc zaszedł, psy się uśpiły… a o poranku naszego – wciąż jeszcze zimowego – czasu rozpocznie się na dobre ściganie najpotężniejszych samochodów świata, w Australii będzie wtedy raczej pora five’o’clock, w sumie będziemy mogli wspólnie z nimi pić herbatę, tylko bardziej śniadaniową.

Pisałem poprzednio o charakterystycznym różowym samochodzie (z białymi wstawkami wygląda jak lizaczek). Dziś spoglądając podczas treningu na to jak te maszyny wyglądają w ruchu, patrzyłem na lizaczka z pewnym niedowierzaniem. Kiedy bowiem pokazywano go na prostej en face, mocno oświetlonego słońcem, to umocowane po bokach pionowe elementy aerodynamiczne tworzyły niespodziewany, groźny wzór.

Force India 2018 pink livery F1

Widzicie to coś pomiędzy kierowcą a lewym przednim kołem? No właśnie. Szukałem jeszcze potem dobrą chwilę na nagraniu treningu, i trafiłem na ujęcie z bliska. To dopiero zakapior się zrobił, różowiutki.

Force India 2018 pink livery F1

Pytanie tylko na ile będzie szybki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s