Dolores

Pisałem swego czasu przy okazji śmierci Wajdy, że ludzie wzdychają na wieść o śmierci kogoś znanego, właściwie nie wiadomo z jakiego powodu – bo niekoniecznie ten zmarły mógł dawać coś więcej niż wspomnienie (Wajda wciąż kręcił). Przychodzą takie wiadomości o śmierci kogoś tam (dziś rano np. legendarnego amerykańskiego kierowcy Dana Gurneya) i człowiek kwituje je skinieniem głowy. A czasem jednak wiadomość o czyjejś śmierci robi jednak wrażenie na człowieku (ostatnio tak miałem przy fałszywej wiadomości o śmierci Arethy Franklin), w końcu nieco ponad roku temu informacja o śmierci Carrie Fisher głęboko przeorała mnie w środku, sam nie wiedziałem jak wiele dla mnie znaczyła jako Księżniczka Leia (i nie dlatego, że ominął – mnie i Ją – Epizod Dziewiąty, gdzie miała być jedną z głównych bohaterek).

Dolores O’Riordan poznałem pewnie w 1994 roku, nie będę udawał eksperta który zapamiętał ją wcześniej. „Zombie” gryzło do kości i zostało ze mną na zawsze (pojawiało się zresztą w moich głosowaniach w Topach), ale byłoby krzywdzące dla Dolores i zespołu The Cranberries sprowadzanie ich do wykonawcy tej jednej tylko piosenki. Zespół tworzył klimat w swoich piosenkach, a Dolores zachwycała głosem. I co z tego, że dziś nie byli w stanie wykrzesać z siebie tyle co 20+ lat temu?

Na pożegnanie zmarłej dziś nieoczekiwanie Dolores jej (ich) utwór o najbardziej adekwatnym tytule – „Kiedy odeszłaś” (nawet jeśli nie wiemy czy rodzaj był prawidłowy). When You’re Gone. Choć mogłoby ich być wiele. 

RIP Dolores.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s