W lesie

Przyjemnie jest w lesie w słoneczny jesienny dzień. Zapewne byłoby jeszcze przyjemniej, gdybym w porządnych butach spacerował między drzewami, grzybki zbierając, ale w środowy poranek na takie luksusy sobie pozwolić nie mogłem, więc tylko chłonąłem las jadąc sobie grzecznie szosą przezeń prowadzącą.

Las o tej porze jeszcze nie jest całkiem jesienny, lecz dopiero jesienniejący, z zielenią przeplataną żółtą i innymi barwami. Lubię patrzeć na las i o tej porze, i kiedy całkiem się na jesiennie pokoloruje, więc w lesie najczęściej jadę nie za szybko i patrzę, patrzę, patrzę (pamiętając, że na drodze muszę zwracać uwagę nie tylko na przyrodę). I kiedy tak jechałem, dostrzegłem na poboczu jakąś majaczącą sylwetkę. Zwolniłem dodatkowo, nie wiedząc kto zacz i co zrobi…

A on wszedł na jezdnię. Wszystkimi czterema nogami, na szczęście nie ociągał się zbytnio, choć i nie biegł zbyt gorliwie, kiedy dojechałem do jego wysokości, zbiegał już z pobocza razem ze swoim efektownym porożem. 

To był naprawdę miły początek dnia, dzięki temu jelonkowi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s