Mocny nie potrzebuje sztuczek

Miło się patrzy, kiedy bukmacherzy i pundici (jaką to słowo karierę zrobiło ostatnio) typują Polaka na zwycięzcę, także wtedy, kiedy chodzi o zwycięzcę Turnieju Czterech Skoczni. Po Oberstdorfie Kamil Stoch tracił do Stefana Krafta około dwóch metrów, na dystansie sześciu skoków jak najbardziej do nadrobienia.

Zmarszczyłem jednak brwi, kiedy nie zobaczyłem go w kwalifikacjach w Ga-Pa. Mogło to oznaczać, że szkoda mu sił na kwalifikacje – co nie wydaje się najlepszą wróżbą – albo że jest to próba sztuczki psychologicznej, obliczonej na wywarcie na Krafta dodatkowej presji. Nie umiem się jednak oprzeć wrażeniu, że to próba kompensowania względnej słabości, po trosze przyznanie się do minimalnej wyższości Krafta – co nieszczególnie wróży w sytuacji, kiedy potrzebne są skoki nie tylko dobre, ale i bardzo dalekie. 

W pierwszej serii w Ga-Pa Kraft dołożył do przewagi półtora metra. Nie jestem optymistą co do wygranej (choć miło patrzeć na trójkę Polaków w czołowej szóstce, z poważnymi szansami na trzy miejsca w czołowej dziesiątce na koniec Turnieju).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s