Tuzin

Takie mecze wspomina się potem dekadami. Całe pokolenie będzie mogło stawiać pytania „co robiłeś tego wieczora kiedy Legia grała w Dortmundzie”, przyćmieniu ulec już może wspomnienie 3-7 z Bayernem. Niemcy też niewątpliwie będą pytać „hast du DAS gesehen”, wszak wystarczyło mrugnąć i można było przegapić gola, a co najmniej jakąś poprzeczkę. Płyty z tym meczem będzie można sprzedawać w serii „futbolowe jaja”, jak również na potrzeby sesji antydepresyjnych (natomiast zdecydowanie nie powinna go oglądać młodzież przyuczana do zawodu piłkarza o specjalizacji defensywnej).

Wynik jest imponujący. W jednym meczu padło dwanaście goli, rozłożyły się… nie po równo, ale dość równomiernie. Borussia miała 100% skuteczność w pierwszej połowie (5 goli na 5 strzałów), nie mam pewności czy po przerwie nie przedłużyła passy do 6/6. „Liczba Legii” została wyśrubowana do 20… i jeszcze jeden mecz przed nami.

I najpiękniejsze jest to, że mając dwa tuziny goli straconych Legia może wyjść z grupy i grać wiosną w Lidze Europy. Wystarczy najmarniejsze zwycięstwo nad Sportingiem u siebie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s