Czas machania miotełką

Zima. Człowiek wychodzi przed dom z zamiarem wsiadania do samochodu i z niechęcią spogląda na to co się nagromadziło na powierzchniach płaskich. Potem wyciąga miotełkę i pracowicie odgarnia śnieg z szyb, maski i dachu – pomny, że to czego nie odgarnie, będzie zwiewane pędem powietrza. Owszem, jest wielu takich, którzy ograniczają się do uruchomienia wycieraczek „bo widać do przodu” i jeżdżą z pokrywą tu i ówdzie (oraz charakterystycznym wzorem na przedniej szybie), częstując innych wokoło śnieżnym podmuchem w najmniej spodziewanym momencie.

Być może się zastanawiacie, skąd mi się takie zimowe klimaty wzięły, albo w jaką śnieżną okolicę mnie wywiało (za oknem wszak złoty polski wtorek). No… śniegu faktycznie od dawna nie widziałem (październikowa chwila chłodów aż tak daleko nie sięgnęła), dziś jedynie uparta mgła mi w jeździe przeszkadzała osiadając na szybach. Zobaczyłem jednak coś, co mną wstrząsnęło. Na poboczu stał zaparkowany samochód, który miał na przedniej szybie charakterystyczny wzór powstający wskutek odgarniania jedynie wycieraczkami. Cały był obsypany liśćmi, i nie, nie stał pod drzewem…

Co sobie o kierowcy pomyślałem, to sobie pomyślałem. Sam natomiast dwie godziny później, po trzech kwadransach parkowania pod drzewem, wyciągnąłem miotełkę i…

jesień liście

..jak w zimie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s