Piąteczka na wiele sposobów

Po latach blogowania człowiek dochodzi do momentu, w którym nie ma pewności, czy na dany temat już napisał, zaczął pisać (mam wciąż gdzieś szkice notek) czy tylko zamierzał pisać. W takich chwilach na szczęście jest wyszukiwarka blogowa (nie twierdzę, że jest niezawodna, jej nieniezawodność oraz niedostępność w pewnych sytuacjach dobrze wpoiła mi pewien googlowy trick na szukanie). 

Zamierzałem więc kiedyś napisać o pewnej naszej z kolegą Brezlym małej fiksacji muzycznej. Jest taki klasyczny już standard, który wielu wykonywało lepiej lub jeszcze lepiej (gorzej pewnie też, ale po co się rozdrabniać), a my wyłapujemy rozmaite, zwłaszcza nietypowe wykonania, i katujemy nimi siebie i otoczenie na Facebookach. Dziś rano przesłuchałem dwa, jedno otagowane „ska jazz”, drugie „jazz latino”, różne rzeczy Youtube przynosił/a/o.

Może zarażę, może nie – ale przynajmniej dam szansę. Jak się nie zarazicie, to przynajmniej posłuchacie, w wersji klasycznej: Dave Brubeck Quartet – Take Five.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s