Hale, hale…

Na zewnątrz wieje jak cholera (halny chyba), słoneczko oświeca zszarzałe trawniki, zupełny brak zimowego klimatu. Nasuwają się myśli o wakacjach… Uświadamiam sobie po raz kolejny, że właściwie wciąż mnie jeszcze nie widzieli na bieszczadzkich połoninach, choć po różnych górach się szwendałem, i po różnych halach.

Jeseniky Jesioniki Cesko Czechy

Jeseniky Jesioniki Cesko Czechy Kamzicnik

Jeseniky Jesioniki Cesko Czechy Kamzicnik

To całkiem w sumie niedaleko, nieopodal polskiej granicy. Po polsku: Jesioniki, po czesku: Jeseniky. Zacne tysiąc czterysta nad poziomem morza, w tym fragmencie akurat zachwycające (bo bez żadnego asfaltu w okolicy i bez widoku na paskudną antenę na przereklamowanym Pradziadzie), po prostu hala, trawa, przestrzeń i widoki. Teraz akurat w śniegu i w mgle, ale w górach w zimie to wciąż nie dziwota.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s