Himalaje serowe

Poranek. Otwieram lodówkę zastanawiając się, co tu wziąć do śniadania. Przeglądam pojemnik z nabiałem po wczorajszych większych zakupach. Spostrzegam walcowatą porcję sera, wyjmuję, przyglądam się. Uśmiecham się.

Na folii etykieta, na etykiecie fantazyjny napis: „ZAKOPIAŃSKIE SPECJAŁY”. Pod spodem napis „Rolada ustrzycka„. Rozumiem, że z perspektywy Mazowsza wszystkie góry wyglądają tak samo, choć nie mogę się oprzeć myśli, że w Wysokiem Mazowieckiem to poczuli się jak prawie górale, czytaj fachowcy.

Nie powiem wam, czy rzeczony ser jest dobry, gdyż wystarczy już tego lokowania produktu (komu się będzie chciało guglać, bez trudu znajdzie producenta i produkt). Ważne, że wywołał uśmiech o poranku i to wystarczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s