Taką jesień chcemy kochać

Rzuciło mnie wczoraj w ciut dłuższą podróż służbową. Zaplanowałem ją sobie tak, aby rano ruszyć szybciej i dojechać autostradą, natomiast co do powrotu… poważnie się zastanawiałem, czy nie pojechać sobie drogą równoległą do autostrady (poznaj swój kraj), jeśli tylko czas i warunki pozwolą.

Ruszyłem więc. Jazda autostradą ma to do siebie, że jest nudna, chyba że się mocno dociska (a takiej potrzeby nie miałem). Za Gliwicami… sądzę, że stałem się irytujący dla innych kierowców, gdyż zacząłem się trzymać prędkości 100-110 km/h (na prawym pasie, oczywiście) – po prostu zbyt ładnie było wokół. Autostrada sporymi odcinkami została poprowadzona przez las, a słońce tylko podkreślało jego wszystkie kolory. Aż się chciało patrzeć, przy większej prędkości zwyczajnie mniej i krócej się widzi (nie wspominając o bezpieczeństwie jazdy). 

Na miejscu odbyłem (poza obowiązkami) mały spacer, ciesząc oko pięknem drzew nad kanałem… i przyszła pora wracać. Wahałem się, wahałem – w końcu skręciłem na drogę krajową zamiast na autostradę. I… co z tego że wracałem o prawie godzinę dłużej. Mimo że droga prosta jak strzelił, szeroka (dość, na tzw. półtora pasa), zupełnie nie chciało mi się rozpędzać. Po lewej – las, po prawej las, przyglądałem się w zachwycie palecie złotej jesieni, z trudem nadążając za zmianami kolorów między żółtymi, brązowymi, zielonymi, czerwonymi (napisałbym też o pomarańczowych, ale jak wiadomo, faceci nie znają się na kolorach, więc pewnie był to jakiś odcień wcześniej wymienionych). Zwłaszcza odcinek między Opolem a Nakłem był taki cudny, jakaś wieś pośrodku dawała chwilę wytchnienia od uniesień estetycznych. A kiedy brakło lasu, to zwykle drogę od pola oddzielał drzew szpaler, niewiele tylko mniej barwny, a też oko cieszący. 

Zdjęć… nie będzie, i tak by wszystkiego nie oddały, a poza tym jednak zza kierownicy kiepsko się robi, jak ktoś nie jechał ostatnio sam przez las to może zobaczyć jak to w zeszłym roku wyglądało. A na tegoroczne zdjęcia zapraszam do Stradoviusa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s