Absurdalna scenka jesienna (zakotwiczona w rzeczywistości)

Wsiadam o poranku do samochodu, szczękając zębami w jednocyfrowej temperaturze. Moszczę się na fotelu, włączam silnik tęsknię spoglądając na wskaźnik temperatury silnika. Rzucam w powietrze:

– Co to jest, gdzie mój płaszcz?

– Nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi – odpowiada samochód. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s