Ciepło

W sobotę żona ubrała się ciepło i poszła do ogródka wysprzątać rabatki. Teraz krokusy z daleka widać.

Później w sobotę ubrałem się też dość ciepło i poszedłem do ogródka grabić suche pozostałości po jesieni i zimie. W słońcu całkiem się solidnie spociłem, obrobiłem tak z połowę, bo w tej drugiej jeszcze ostatki śniegu z marcowego opadu leżały, zrzucone przy odgarnianiu. 

Dziś rano tego śniegu ostatnie drobiny rano się trzymały. Na średnicówce termometry pokazywały temperaturę nawierzchni ponad 20C, temperatura powierzchni też miała być dwucyfrowa, po wyjściu z samochodu nawet nie ubrałem czapki, choć wrażliwym na przechłodzenie zatok i podobnych (kiedy wracałem do auta po kilku godzinach, już taki optymistyczny nie byłem).

Wiosna ani chybi za pasem, jakiś bociek już pono na Podlasie przyleciał, u nas jeszcze cisza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s