Królestwo za zwierciadło

Nie, nie naoglądałem się serialu baśniowego (choć leci). Ani nie mam problemu z ogoleniem się czy zawiązaniem krawata. Patrzę natomiast tęsknie – choć to może nienajlepsze słowo – na swoje podwórko. 

Mamy wciąż porę zimową, śnieg sypał całkiem niedawno, nikt go z podwórka nie poodgarniał (było się na feriach). Teraz w dzień słoneczko z nieba praży (prawie że, słupek termometru stoi około dziesięciu stopni powyżej zera, z plusem lub minusem w zależności od umiejscowienia), w nocy zaś chwyta mróz. No i w podwórku lód stoi, zwłaszcza tam, gdzie w dzień się robi kałuża, a słońce nie sięga.

W Norwegii wymyślili doświetlanie (i docieplanie) dolin górskich przy pomocy odpowiednio ustawionych wielkich zwierciadeł, łapiących i przekazujących promienie słońca. Umieściłbym takie lustra na dachu sąsiada, może by ten lód się szybko stopił.

Fakt, że w serialu akurat mierzą się z Królową Śniegu, jest zupełnie przypadkowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s