Patrzmy na mężczyzn

Niedawno media donosiły, że już oto więcej nie powtórzy się problem z zakodowaniem ważnych narodowo imprez sportowych – Komisja Europejska zaakceptowała rozszerzony wykaz wydarzeń, które mogą być transmitowane w telewizji otwartej. Skupiano się w tym kontekście przede wszystkim na siatkarskim mundialu, moją uwagę przyciągnął natomiast fakt, że na liście znalazł się też Puchar Świata w biegach narciarskich – ale wyłącznie biegi pań (przyczyna tego jest aktualnie oczywista, choć sama idea dość idiotyczna jest, skoro analogicznego różnicowania nie ma w przypadku skoków, gdzie nasze zawodniczki na razie.. nie istnieją, mówiąc szczerze).

A w biegach… trwa obecnie Tour de Ski, oczywiście pieczołowicie transmitowany, dzięki czemu możemy obserwować przewagę, z jaką Marit Bjoergen zmierza po to upragnione trofeum, tyle razy w przeszłości przegrane. Konsekwentnie mniej uwagi poświęca się rywalizacji mężczyzn (mimo że Staręga zaliczył kolejny wynik etapowy w Top10), choć tam sytuacja o niebo ciekawsza (z punktu widzenia wyników). Prowadzi inny weteran Petter Northug, goniący triumf w Tourze jeszcze bardziej zajadle niż jego koleżanka, przy czym w odróżnieniu od niej skończył ostatni etap nie o dwie minuty, lecz o dwie sekundy ledwie przed następnym rywalem (nawet jeśli dzięki bonifikatom zyskał jeszcze trochę przewagi). Czołowa czwórka mieści się (po bonifikatach) w siedemnastu sekundach, za nimi kolejnych pięciu ma stratę dwóch minut z malutkimi sekundami, będą gonić jak wściekli, Val di Fiemme będzie przyjmować ofiary. Będzie pasjonująco na tym straszliwym podejściu.

Wśród pań oczywiście będziemy się emocjonować ostatnią szarżą Justyny Kowalczyk (bo na taką liczymy), na podium może już wskoczyć tylko cudem właściwie. Warto jednak zwrócić uwagę, że nieźle trzymają się pozostałe dwie nasze reprezentanki – Sylwia Jaśkowiec obecnie na miejscu 17 (szybciej na dzisiejszym etapie od Kowalczyk), z niespełna minutową stratą do Top10 (co oznacza tylko szansę, oczywiście), Kornelia Kubińska na 29 (tylko kilka sekund wolniej dziś od Kowalczyk), ważniejsze że za nią jeszcze kilkanaście innych (a nie ledwie kilka). 

Będziemy zapewne śledzić w niedzielę losy tej finałowej wspinaczki, pamiętajmy wtedy, że prawdziwa rywalizacja odbędzie się w biegu mężczyzn – tam powinna się decydować walka o zwycięstwo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s