Bo o hobbita tu chodzi

Przez mrok i mróz trzaskający pojechałem do kina. Eksplorowałem kręte, nieznane mi drogi prowadzące na parking podziemny centrum handlowego w najściślejszym sercu miasta. Nabyłem bilet w kasie biletowo-barowej, opierając się wszelkim barowym pokusom. Zasiadłem w czwartym rzędzie, obejrzawszy wcześniej fotele VIP (skóra, drewno i podłokietniki wystarczające na rozłożenie szachownicy). Spędziłem dziesięć minut na czytaniu opowiadań Hemingwaya, nim zgasło światło (reklam i zapowiedzi było na szczęście tylko na dwadzieścia minut, zresztą o trailer Gwiezdnych Wojen nie miałbym absolutnie pretensji nawet gdyby poleciał trzy razy). 

Film nosił tytuł „Hobbit. Bitwa Pięciu Armii”, pierwszą część tytułu cenię znacznie wyżej; w zasadzie jego (hobbita) obecność na ekranie była za każdym razem magnetyzująca, reszta to głównie tło. No i oczywiście Smaug, tych kilka scen było bezcennych (żadnym spoilerem jest stwierdzenie że nie było ich wiele), przy czym sądzę, że mniej by się je doceniło, gdyby znajdowały się w tym samym filmie co scena z Bilbem wewnątrz Góry. No i fajne nawiązania były – do Wilhelma Tella, i do Diuny, i do Batmana, i do Epoki Lodowcowej, i do Minecrafta.. (nie, z tym ostatnim przesadziłem, cofam). 

Parę dni temu debatowaliśmy, czy Jackson będzie jeszcze robił jakieś filmy Tolkienowskie. W tym bardzo wyraźnie ustawiał most do Władcy Pierścieni, natomiast słowa „sługa Morgotha” czy nawiązania do Angmaru mogą wskazywać, że jednak jakieś pomysły filmowe zaczerpnięte z Silmarillionu mogły się już wykluć. Hobbitów jednak w tych filmach się nie należy spodziewać, a bitew… było już wystarczająco dużo (nawet jeśli tym razem nie było przesytu). 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s