Najpiękniejsza Pani Szeryf w Historii Antarktydy

Zerknąłem wieczorem do programu telewizyjnego (to był taki czas, kiedy inni już spali lub się zbierali, człowiek po całodobowym folgowaniu był głęboko rozleniwiony, a i prezentami zdążył się nacieszyć). Dostrzegłem w nim pozycję, która nic mi nie mówiła (zdarza się, choć staram się być zorientowany w tym co się kręci i pokazuje), zatytułowaną „Zamieć„, angielski tytuł (wiecie co tłumacze polskich dystrybutorów potrafią z tytułami zrobić…) Whiteout również nie pomógł, ale obecność Kate Beckinsale… no magnesem była. Z opisu wynikało, że wciela się w rolę amerykańskiej szeryf (nie z Dzikiego Zachodu, tylko współczesnej) w bazie polarnej na Antarktydzie. Pomyślałem sobie zgryźliwie, że zapewne drugiej takiej w historii Antarktydy nie było, więc zaproponowany w temacie tytuł alternatywny nawet nie byłby przesadą ani przejawem zauroczenia.

Kate Beckinsale Zamieć Whiteout Szeryf Sheriff

Włączyłem, myśląc „a co mi tam”. Zobaczyłem mroźne wprowadzające obrazki bazy antarktycznej z migającym tu i tam Tomem Skerrittem. Potem pojawiła się tajemnicza postać w kombinezonie, śledzona przez kamerę, gdy szła długim korytarzem, aż dotarła do pokoju. Zgadliście, to pani szeryf. Żeby lepiej wbić nam ją w pamięć, kamera została przy niej w dalszym ciągu, pokazując, jak w pokoju zdejmuje czapkę.. zdejmuje opaskę… zdejmuje kombinezon… zdejmuje sweter…

Kate Beckinsale Whiteout Zamieć Sheriff Szeryf 2

Skończyło się na tym, że poszła pod prysznic (dla purytan lub nazbyt napalonych spoiler: bieliznę zdejmowała stojąc tyłem do kamery, która ponadto w tym czasie przechodziła z planu amerykańskiego w – za przeproszeniem – zbliżenie, głowy, głowy; chętnym polecam na Youtube Whiteout – Taking a shower with the beautiful Kate Beckinsale (HD)). W każdym razie, widać że nie pomyliłem się z tym tytułem alternatywnym, scenarzysta, reżyser i producent myśleli dokładnie tak samo…

O samym filmie niewiele da się powiedzieć dobrego, że zacytuję pewnego internetowego recenzenta: „But Kate is enough reason to watch this shit.” Jedyne, co było w miarę interesujące, to choreografia pościgów i walk w sytuacji, gdy wymogiem bezpieczeństwa (może nawet przeżycia, jakkolwiek by to pompatycznie nie zabrzmiało) jest poruszanie się przypiętym do lin łączących poszczególne budynki (oczywiście można się było też śmiać z chodzenia z odkrytą twarzą przy temperaturach rzędu -50 czy -65, ale może były w Fahrenheitach).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s