Sondaże to jednak nie oszustwo

Wiele osób widząc wyniki jakiegoś sondażu ma odruch „e tam, to pewnie jakieś oszustwo, nigdy w życiu nikt mnie nie poprosił o udział w takim sondażu”. 

Kiedy dziś wchodziłem do lokalu wyborczego, pół przejścia tarasowali jacyś tajemniczy ludzie. Kiedy napracowawszy się (czyniąc kąśliwe dopiski na karcie) wychodziłem, jeden z tych tajemniczych ludzi (płci żeńskiej) złapał mnie za rękaw i zapytał czy nie zechciałbym wypełnić ankiety dla telewizji (wręczając mi drugą ręką długopis i kartkę papieru na solidnej podkładce). 

Zgodziłem się, a jakże. Mam nadzieję, że nie zafałszowałem wyników – co do prawdziwości odpowiedzi na pytanie na to na kogo zagłosowałem… muszę wierzyć Juniorowi, że wrzucił moją kartę do urny (dość tłoczno było, więc nie widziałem na własne oczy co z nią zrobił). Jeśli chodzi o odpowiedzi na pytania o to jak głosowałem w poprzednich wyborach – ze wstydem przyznam, że rozważałem możliwość zaznaczenia „nie pamiętam”, ostatecznie doszedłem do wniosku, że chyba swoje rozważania sprzed 3 lat zrealizowałem tak jak miałem zamiar. Wystarczy mi świadomość, że moje motywacje wyborcze są na tyle niezrozumiałe dla kierujących się schematami politologów, że w gruncie rzeczy ich uwzględnienie w tym badaniu jak nic zafałszuje wyniki:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s