Gramofon…

Stał na półce w markecie, kiedy przechodziłem alejką luźno się rozglądając (to co miałem kupić już kupiłem). Uśmiechnąłem się na jego widok, bo taki oldskulowy. Nawet sobie pomyślałem, że cena jest pewnie adekwatna do tego retro, bo widać było reklamową plakietkę oferty kupna na raty. Podszedłem.

Kiedy przeczytałem metkę, moje życie zatrzęsło się (nie wiem czy się zmieniło, okaże się). Nie, to nie była kwestia ceny (żeby się oszołomić ceną poszedłbym do sklepu dla audiofilów), poza tym akurat ten market jak próbuje szokować, to ceną w dół, niż w górę. Czytałem tę metkę raz za razem i widniejące na niej trzy słowa nijak mi do siebie nie pasowały.

gramofon Hyundai USB

HYUNDAI GRAMOFON USB

Ani się kojarzy z muzyką, ani z elektroniką, ani z retro. Nie analizowałem sposobu działania, po prostu mnie oszołomiło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s