A może to zły sen

Włączyłem radio w samochodzie. Akurat kogoś torturowali strasznie, jakoś biedak wytrzymał do końca, kiedy optymistycznie stwierdził coś w rodzaju „a może to tylko mój zły sen”. Uprzejmie się z nim zgodziłem, ale po chwili się zorientowałem, że akurat trwa Polski Top w Trójce, i te tortury to nie był przerywnik, tylko piąta dziesiątka. 

Po chwili włączył się Stelmach i postanowił sprzedać słuchaczom swój świetny pomysł: że może za parę lat (za trzy konkretnie, jak później policzyłem), zakończyliby wcześniej niż zwykle zbieranie głosów i zorganizowali specjalny event, w ramach którego najpopularniejsze dziesięć utworów zostałoby zagrane na żywo? Przemyślałem to przez kilka sekund i nabrałem obaw, że najwyraźniej liczą na to, że różni torturowani przesuną się wyżej. Bo jakże zrobić Top10 na żywo bez Ciechowskiego, Niemena i Grechuty? Zacząłem mieć nadzieję, że zły sen trwa dalej, choć zrobił się znacznie lepszy, kiedy kolejną pozycją w notowaniu było Raz, Dwa, Trzy.

Kiedy później w ciągu dnia (jadąc gdzie indziej, taki miałem klimat) znów włączyłem radio, znów wpadłem na torturowanych. Tym razem pan straszliwie cierpiał prosząc by ktoś pokazał mu jak. Rysiek Riedel robił to samo ze znacznie większym wdziękiem. Zły sen powrócił.

Ale na szczęście za chwilę przyszła dobra wróżka Martyna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s