Końskie święcone

Sobotnie popołudnie, pora poświęcić jajka. Przed kościołem nieco niespodziewani goście – w szeregu szóstka koni, jeźdźcy w wyrafinowanych strojach (panowie coś a’la mundury, panie bardziej typowe odzienie do konnej jazdy), trzymają w dłoniach koszyczki, worków z owsem dla koni nie zauważyłem.

Kiedy w kościele pojawia się ksiądz, na początku… przeprasza że jeszcze każe wszystkim zaczekać. Jak mówi: konie się zaczną niecierpliwić szybciej niż ludzie, więc od koni zacznie, a potem wróci do ludzi. Istotnie wraca po kilku minutach. 

Kiedy wychodzimy, stwierdzam, że kolejność była dobrym pomysłem. W międzyczasie zdążyło bowiem popadać, zmokły koń miałby jeszcze większe powody się niecierpliwić (a może dzięki tym paru minutom skończyło padać, zanim wyszliśmy). Nie wiem, czy zdenerwowane by hałasowały, zapewne mogłyby pozostawić więcej charakterystycznych stosików do posprzątania. 

Wesołego i zdrowego świętowania do końca dnia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s