Plejlista okołoświąteczna

Właściwie to po co najmniej dwudniowych przygotowaniach, prawie wszystko jest gotowe, coś tam jeszcze leniwie dochodzi w piekarniku (zagadka dla miłośników chaotycznej kuchni – co to może być takiego…), ale to już nic pilnego, na śniadanie nie będzie potrzebne (choć i tak będzie gotowe). Przypominam, żeby nic nie odkładać na rano, bo nam w nocy godzinę kradną i można rano nie zdążyć. 

Dokończywszy niezbędnych prac domowych, mogę się rozleniwić (zanim nadejdzie ten moment, w którym uświadomię sobie, że o czymś zapomniałem i będę musiał nerwowo gonić, żeby zdążyć). Czuję się już na tyle rozleniwiony, że pisać zasadniczo też mi się nie chce, i w związku z tym ograniczę się do zanotowania ku pamięci swojej i radości cudzej paru kawałków, które czepiają się mnie w ostatnich dniach niczym… eee, metafory mi się skończyły. W każdym razie najpierw będzie śpiąco, potem dynamicznie, a na koniec – ciepło, jak mi się zdaje, jeśli coś mi się pokręciło, to wybaczcie, pogodzie też się pokręciło. 

Nie gwarantuję, że jeszcze nie ponudzę w ten wydłużony weekend, ale jakby nie to już teraz wszystkim życzę Wesołych Świąt. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s