23 z 52

Zagadnienie to przyszło mi do głowy jeszcze w czasie trwania „naszego” Euro, ale wtedy były ważniejsze sprawy do opisywania (potem… też). Rozpoczęliśmy dziś właśnie eliminacje do piłkarskiego Mundialu, ale na horyzoncie zaczynają już majaczyć eliminacje do kolejnego Euro, za cztery lata we Francji. Ma się odbyć w nowej (jakby dotychczasowa była jakoś szczególnie stara) formule z udziałem 24 drużyn. Gospodarz ma miejsce zapewnione (mistrz nie), więc trzeba jakoś ustalić tych 23 uczestników. 

O te 23 miejsca rywalizują 52 zespoły. Ustawiając je w 12 grupach (zwycięzcy wchodzą, najsłabszy drugi odpada), mamy 8 grup 5-zespołowych i 4 grupy 4-zespołowe. Daje to niewiele meczów w grupie, a wewnętrzne rozwarstwienie poziomu może być całkiem duże, przez co rozgrywki mogą być mało interesujące. Jeżeli pójdziemy w większe grupy, to nie może ich być mniej niż 8 – ale wtedy gwarantowany awans mają drużyny z miejsc 1 i 2, podobnie jak większość drużyn z miejsc 3, co daje niemal pewność, że najsilniejsi awansują bez większych problemów (choć za ich plecami walka może być ostra). Najfajniejszą zabawę* wydaje się dawać system 9 grup 5- lub-6 zespołowych, z których zwycięzcy awansują bezpośrednio, a drużyny z miejsc 2 i 3 stoczą walkę w jakichś rundach dodatkowych, emocje do samego końca. 

Gwiazdka powyżej dlatego, że wszystkie rozwiązania są tak naprawdę złe. 24-drużynowy system finałowy jest generalnie kiepski (bo nie ma dobrego przejścia do fazy pucharowej), a faza grupowa będzie tak naprawdę ostatnią, odroczoną w czasie rundą eliminacyjną. Równie dobrze można zatem zrobić króciutkie kwalifikacje złożone z dwóch rund: preeliminacyjnej, w której najsłabszych 16 drużyn ma za zadanie odsiać 8 słabeuszy, po czym 46 drużyn podzieli się na pary i wyłoni w bezpośrednich pojedynkach 23 uczestników. Tylko jak tu zarobić na transmisjach…

Rozwiązanie jest oczywiście banalnie proste, choć tym razem nie do przeprowadzenia: na przyszłość należy powrócić do starej formuły. Może niekoniecznie do tej sprzed 20 lat, bo ośmiodrużynowe mistrzostwa oznaczałyby 7 grup eliminacyjnych, z których awansują tylko zwycięzcy, ale stosowana ostatnich 5 razy formuła 16-drużynowa jest zupełnie praktyczna. Dużo nie znaczy dobrze. 

I tylko dlaczego zapomniałem o tej notce tak długo, że aż podobną analizę zaczęli w gazetach robić?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s