Powrót do szkoły

Wczoraj Rodzice powrócili do szkoły podstawowej. Tak, nadszedł ten… Dzień, Junior rozpoczyna edukację szkolną, jeszcze wtedy w licznej asyście rodzinnej, dziś do klasy już szedł grzecznie sam.

Szkoła przywitała Juniora obowiązkową mini-akademią przeprowadzoną na szkolnym boisku (w sali gimnastycznej trwa remont). Czuć było ten element improwizacji, między innymi w niewystarczalności nagłośnienia. Znacznie głośniejsze, mówiąc szczerze, były komunikaty puszczane z jeżdżącego w kółko uliczkami nieopodal szkoły samochodu ciągnącego wielką reklamę szkoły językowej. Juniorowi pewnie było wszystko jedno, i tak pewnie nie słyszał ani jednego, ani drugiego.

A potem był poranek zapoznawczy w klasie. Dzieciaki zaliczyły pierwsze poważne sprawdzanie obecności, pani nauczycielka każdego zgłaszającego się witała uprzejmym „miło mi”. Na tyle była w tym sugestywna, że jeden nieborak w krawatce na dźwięk swojego nazwiska poderwał się i rzekł grzecznie „miło mi”. Cóż, na szczęście nie był to Junior (Ojciec wiedział, że krawatka może dziecku zaszkodzić na głowę).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s