Klub Kakasa

Był kiedyś taki dowcip:
– Kim chciałbyś zostać w życiu?
– Rezerwowym w profesjonalnej drużynie. Mało roboty, a kasa leci…

W Polsce ucieleśnieniem tej zasady był tzw. Klub Kokosa, jaki „powstał” w warszawskiej „Polonii” w roku 2010 za sprawą niejakiego Kokosińskiego, który ani nie grał, ani nie trenował, jedynie wykonywał bezsensowne ćwiczenia i pobierał w zamian całkiem przyjemną pensję. W ten sposób przetrwał około dwóch lat aż do końca kontraktu, nie zgadzając się ani na obniżenie pensji, ani na rozwiązanie umowy bez odszkodowania. Kiedy zakończył kontrakt, wydawało się, że funkcję honorowego prezesa Klubu przejmie niejaki Paweł Strąk, niegdyś ceniony ligowiec, który jednak od 2 lat nie powąchał ekstraklasowej murawy w Górniku Zabrze, i ma jeszcze całe półtora roku do końca lukratywnego (jak na polskie warunki – ponoć około 50 tysięcy złotych miesięcznie) kontraktu na grę w Młodej Ekstraklasie i B-klasie. 

Wygląda jednak na to, że jego prezesura może się ograniczać jedynie do „polskiego oddziału” Klubu. Odkąd bowiem Real Madryt zakontraktował Lukę Modricia, najdroższym rezerwowym świata może się stać niegdysiejszy zdobywca Złotej Piłki, czyli Kaka. Nie sądzę, żeby jakikolwiek inny rezerwowy w jakiejkolwiek lidze otrzymywał 9 milionów euro netto rocznie, a kontrakt w Madrycie Kaka ma jeszcze na 3 lata. Choć raczej nie będzie grywał na klepiskach najniższych lig,* więc o tyle Strąk może czuć moralną wyższość. 

*jeżeli w Hiszpanii w najniższych ligach też się klepiska zdarzają

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s