Dlaczego Polonia nie miałaby się przenieść do Katowic?

Każdego, kto pamięta, co myślę o ostatnich wydarzeniach dotyczących Dyskobolii Polonii z siedzibą w Warszawie (a piszę sporo, tu też przecież pisałem), tytuł zapewne zdziwi, i skłoni do refleksji, że otom chorągiewka na wietrze czy coś. Bynajmniej jednak. Obserwuję sobie, co się dzieje w sprawie, z mieszanką złości i rozbawienia, czytam o protestach opartych na podręczniku licencyjnym UEFA, i widzę także pomysł dwóch klubów w Katowicach: jednego w ekstraklasie, drugiego w pierwszej lidze. Nie wiem, na ile ten ostatni pomysł wytrzyma finansowo zwłaszcza, ale mnie – prawdę mówiąc – się podoba. Z jednej bowiem strony ten klub, na którym mi cokolwiek zależy, zostanie tam gdzie był (nawet jeśli z powodu braku pieniędzy miałby zagrać juniorami i spaść z ligi), a z drugiej.. a z drugiej to właściwie jaka miałaby być temu przeszkoda, żeby Polonia przeniosła się do Katowic (i grała przy pustym lub prawie pustym stadionie)?

Zwolennicy „ratowania Polonii” czy jak ich tam nazwać, powołują się na przepis, według którego zmiany formy prawnej lub struktury klubu (co obejmuje także zmianę siedziby), wyklucza uzyskanie licencji, jeżeli nastąpiło w celu zakwalifikowania się lub uzyskania licencji z naruszeniem uczciwości rozgrywek (nie linkuję, gdyż wszystkie używane tłumaczenia wydają mi się nieprecyzyjne). Przepis ten wprowadzono – z tego co gdzieś przeczytałem – żeby zablokować dostępne prawnie formy żonglowania własnością klubów (bo nie czarujmy się, nie tylko polscy biznesmeni chcieliby dopaść tortu omijając wymogi regulaminowe), ale tak ja go sobie czytam, to co stoi na przeszkodzie, aby klub X z miasta Y zmienił nazwę na V lub przeniósł się do miasta Z, lub uczynił jedno i drugie naraz (tak jak robią to amerykańskie drużyny zawodowe)? Samo w sobie nie wydaje mi się to niczym szkodliwym, tak długo, jak nie zaczyna udawać zupełnie innej istniejącej drużyny. Jeżeli więc w ekstraklasie zacznie grać Polonia Katowice, KP Katowice czy Królestwo Katowice, w koszulkach czarnych, żółtych (ostrożnie wtedy ze spodenkami) lub rudych – właściwie nie widzę przeszkód, jest wiele klubów, na których mecze się nie wybieram, może on do nich dołączyć. A potem w ramach objazdowego cyrku przenieść się kiedyś np. do Lublina.

Fuzja z GKS – nigdy. Bo to byłaby właśnie niedozwolona próba obejścia przepisów związkowych, jak rozumiem. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s