Refleksje ćwierćfinałowe

Anglicy wszystko popsuli: taka była na tym Euro ładna seria 27 meczów z co najmniej 1 golem, a tym przyszło do głowy, że zagrać na zero (z przodu i tyłu), i niestety im się udało, nie tylko w zwykłych 90 minutach, ale i w całych 120 (karne jakoś mimo wszystko trafiali). Chyba chcieli się jakkolwiek wyróżnić, bo skończyło się i tak zgodnie z planem, jak we wszystkich ćwierćfinałach. 

U Hiszpanów to mi żal, że nie zagrał Llorente, mniej produktywny od Torresa by nie był, wynik był zachęcający, a kolejnej szansy może już nie dostać. A całkiem fajnie wygląda to wpuszczanie rezerwowych Hiszpanów, już większość wycieczki dostała swoją szansę, choćby króciutką, jak Negredo. Bramkarze jak zwykle posiedzą do końca, obrońcy też szanse mają niewielkie, ale Mata i Llorente spokojnie mogliby jakiegoś ogona zagrać. 

W fazie grupowej w 24 meczach podyktowano 1 karnego, wykorzystano 0. W czterech ćwierćfinałach podyktowano 2 karne, wykorzystano 2, i do tego 9 strzelano na deser.

Interesujące, że ćwierćfinaliści wywodzą się wyłącznie z grup B i C. Szaleni nacjonaliści powiedzieliby, że to wynik naszej wyższości, bo Poznań i Gdańsk, wiadomo, a Lwów właściwie nasz.. Złośliwiec powiedziałby, że to przejaw gościnności, bo gospodarze grali w grupach A i D. Matematyk powiedziałby, że jest 50% szans na to, że finał będzie powtórką meczu grupowego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s