Trzecia noga Boenischa

Trwa rozliczanie i ocenianie, nie muszę dodawać czego. Właśnie przeczytałem – bez zaskoczenia – że jednym z najsłabszych zawodników w naszym zespole, a na pewno najsłabszym obrońcą, był Sebastian Boenisch (ręka w górę kto zdziwiony). Argumentem mają być wzięte skądś statystyki, jak to fatalnie podawał (na pewno użyto ich w tekście na weszło.com, źródła rzeczywistego nie zauważyłem, może byłem nieuważny), najsłabiej jak można. 

Stare przysłowie statystyków mówi, że pies i człowiek mają średnio po trzy nogi. Szukając danych statystycznych, zawędrowałem na stronę UEFA, do rankingu Castrola. Popatrzyłem: Boenisch istotnie nie wypada w tych statystykach najlepiej. Wśród reprezentantów Polski przegrywa z Lewandowskim (tak, jest naszym drugim najlepszym zawodnikiem), wśród obrońców w grupie A z czeskim stoperem Kadlecem, w całej grupie jeszcze z sześcioma innymi zawodnikami pod wodzą Dzagojewa. Bije wszystkich prawych (i w ogóle bocznych) obrońców w grupie, Łukasza Piszczka zostawiając daleko, wyprzedza naszą zmorę Salpingidisa. I teraz którym statystykom wierzyć, proszę Państwa? 

Daleki jestem od twierdzenia, że Boenisch zagrał bezbłędnie czy choćby znakomicie, wielekroć sprowokował niebezpieczeństwo pod naszą bramką, łamiąc linię spalonego, przegrywając pojedynki czy głupio potykając się jakby faktycznie miał trzy nogi, w meczu z Rosją ponoć odpuszczono nam karnego po jego faulu (nie widziałem tej akcji, powtórek nie szukałem). Ale żaden z goli nie padł po jego błędzie, za to jego strzał z dystansu był bodaj jedynym, który sprawił problem Petrowi Cechowi. Nazywanie go najgorszym w tej sytuacji zakrawa na.. no właśnie, na to samo co napisałem już po pierwszym meczu: na szukanie kozła ofiarnego, bo po pierwsze jest „pupilkiem nieudacznego trenera”, a po drugie bo zabrał miejsce gwiazdce Legii. 

Z interesujących statystyk jeszcze: reprezentacja Polski oddała w 3 meczach 44 strzały, w tym 20 celnych, tyle samo co Czesi i Rosjanie (co oznacza najsłabszą skuteczność). Mecz z Czechami przegraliśmy na ich połowie, bo Czesi ustanowili rekord najpóźniejszego strzału na naszą bramkę (dopiero w 29 minucie), a my – niby naciskając – ustanowiliśmy rekord najmniejszej na całym Euro liczby penetracji ich strefy obronnej. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s