Rozważania o duchach

Gdy emocje już opadły jak po wielkiej bitwie kurz.. człowiek zaczyna próbować racjonalizować. Zastanawiać się dlaczego potoczyło się tak a nie inaczej, nie skupiając się na prymitywnym „gupi franek” i wyniosłym „ja wiedziałem że tak bendzie”. 

Myślę, myślę, i czuję, że im więcej myślę, tym bardziej nic nie rozumiem. Bo niby przegraliśmy jak zawsze (choć ja z tych, którzy hiszpański mundial oglądali i nie uwierzą, że się powtórzyć nie może), z tymi samymi problemami co zawsze, ale przecież na zdrowy rozsądek nie powinniśmy. Mieliśmy wszak w składzie zawodników chwalonych już nie tylko na naszym podwórku, zaczynając od zaliczanego do Weltklasse tercetu dortmundzkiego (który jakby został pochłonięty przez Trójkąt Bermudzki czy może raczej Bohemski), podstawowych zawodników drużyn walczących w czubie silnych lig (Anglia, Francja, Holandia, Belgia, o Niemcach już było), z Ekstraklasy wczoraj na boisku mieliśmy raptem jednego zawodnika (zresztą najsłabszego, który zawalił gola, choć to tylko symbol, a nie zależność). Trudno więc zwalać wszystko na niedotrenowanie, analfabetyzm czy jakie tam jeszcze cechy możemy przypisać Polskiej Myśli Szkoleniowej. Co gorsza – dla racjonalizowania i generalizowania – co najmniej jedną trzecią składu stanowili zawodnicy, którzy z Polską Myślą Szkoleniową zetknęli się dopiero w reprezentacji, a dwaj podstawowi zawodnicy to nawet polskie geny mają jedynie w niewielkiej ilości (choć koncepty genetyczno-rasowe to nie żaden racjonalizm, tylko desperacja).

Przypomina się, co napisałem zeszłego lata – że „typowe polskie” przywary można zobaczyć nawet u zagranicznych zawodników pod zagranicznym trenerem, lecz w polskich barwach. Wtedy upatrywałem odpowiedzi w jakimś duchu, dziś też nie widzę mądrzejszego ponad Ducha Narodowego, Króla-Ducha, który czasem wieje w skrzydła husarii, lecz częściej męczy się i kładąc się na odpoczynek, miast pomagać pęta nogi. 

Nie rozumiem. I taki miał być pierwotny tytuł tej notki. 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s