Radość z wielkiej imprezy

Słuchałem sobie wczoraj w radio, jak redaktor Warzecha demonstrował swój manifestacyjny brak radości z powodu Euro. Jak to go strasznie uwierał przymus cieszenia się za wszelką cenę, jak to niedobrze, że ani infrastruktury nie udało się zbudować (wczoraj jeszcze obowiązywała taka wersja), ani że na tym nie zarobimy, i że w ogóle jak ludzie cierpią z powodu niedogodności związanych z tym całym Euro, a wcale się z niego nie cieszą, bo mało kogo ten futbol obchodzi. 

Zastanawiam się nad kilkoma rzeczami: 
– czy redaktor Warzecha (nie żebym miał dla niego szczególną atencję) żyje w innej rzeczywistości niż ja, który dostrzegam z każdym dniem coraz więcej samochodów z biało-czerwonymi chorągiewkami (sam nie zamierzam, chociażem kibic),
– czy redaktor Warzecha naprawdę nie potrafi sobie wyobrazić, że ludzie potrafią się cieszyć z wielkiej imprezy goszczącej w naszym kraju, po prostu jako wydarzenia, przy okazji którego ludzie z całego świata przyjeżdżają do nas w gości,
– co by redaktor Warzecha powiedział, gdyby ktoś w analogiczny sposób podsumował pielgrzymkę papieską? 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s